- Zaliczyłaś kurs pierwszej pomocy? - I biorąc jej milczenie za

- Nie jestem pewna. Słysząc znów kroki Walsha za plecami, Alec zaklął pod nosem.
Przypatrywał się jej pilnie. Becky patrzyła w ziemię.
będziesz całkiem bezpieczna.
wiedzieli, że jest teraz w Brighton, ale i tak ogarnął ją niepokój. Mimo sprzeczki z Alekiem
Rozsądek podpowiedział, że grozi jej niebezpieczeństwo, jeśli pójdzie z nimi. Lęk,
- Moja droga - roześmiał się - gdybyśmy rzeczywiście mieli te wszystkie romanse, o które nas posądzają, musieliby nas leczyć.
kątem oka na przyjaciela, siedzącego przy komputerze… Ale nie przy żadnej grze RPG,
ale zaraz potem parsknęła śmiechem. Zawtórował jej.
świadomością, że ją zawiódł.
Adam zaczął się w nim poruszać, stękając. Złapał wąskie biodra chłopaka w
- Nasza angielska przyjaciółka cieszy się moim bezgranicznym zaufaniem - powiedział z nikłym uśmiechem. Przypomniał sobie, jak wyglądała tego ranka. Uprzejma, schludna, kulturalna. Lubił, kiedy jego plany spoczywały w delikatnych rękach. - Nie sądzisz, James, że lady Isabell ma dużą klasę?
- Bardzo rozsądnie, madame. - Becky skłoniła się z uszanowaniem. - Tylko że może to
przedzielone wąskim odstępem, co pozwalało na swobodny przepływ powietrza i dawało
posiadłości, powozy, klejnoty i tym podobne rzeczy, jeśli całkowita ich wartość równa się


strażakiem, żeby ją wpuścił za taśmę.

Teraz miał wyjść Alec. Nadszedł czas, żeby pokazać, kto tu jest mistrzem. Spojrzał na
idealności księcia. Zresztą ciężko było słuchać czegoś takiego od osoby, którą kochał…
- Nie ma w nim kuli.

- Ej – szepnął miękko blondyn, czochrając jego włosy w pieszczotliwym geście. –

- Ha-ha! - mruknęła Parker.

siostry i trochę złagodniała. - Pamiętasz o karze? To dlatego lepiej,

- Interesujące ujęcie tematu, prawda?

ojca, gdzie znajdował się podręczny księgozbiór. Większość
bardzo niedobrego, co w dodatku wiąże się z jej ojcem. Nie była to dla
wkurzony!